
Gra się takimi kartami, jakie się ma, nawet jeśli są ...
Gra się takimi kartami, jakie się ma, nawet jeśli są kiepskie.
W młodości czuje się ograniczoną potrzebę nieszczęścia. Są tacy, którym zostaje ta niewłaściwość na zawsze: groźni ludzie, niszczący życie sobie i innym.
Wybiera się przyjaciół, rodziny się nie wybiera.
A mój ojciec, niech spoczywa w spokoju, nieraz powtarzał: w dniu, w którym pozwoli się kobietom czytać i pisać, świat wymknie się spod kontroli.
Ludzie się zmieniają. Sprawy układają się nie po naszej myśli, ale życie toczy się dalej.
Zostawił po sobie dziurę we wszechświecie, przez którą jak płynna smoła wlewała się ciemność.
Cudzy niewolnik, cudzy problem
Miłość zaczyna się wtedy, kiedy niedostatki jawią się nam jako zalety.
Znowu płakałem, niemożliwą przeszłością pijany.
To nie ślady rozwiązują sprawy, tylko detektywi.
Miło jest mieć takie miejsce, do którego można uciec, gdy się nie chce być tam, gdzie się trafiło.