Modlitwa za dzikich w sercu, trzymanych w klatce.
Modlitwa za dzikich w sercu, trzymanych w klatce.
A może szczęście polega właśnie na tym, że wiesz, że istnieje coś lepszego niż to co masz. Może szczęście to niekończąca się tęsknota? Tylko w taki sposób można uchronić się przed rozczarowaniem.
Nic nie porusza się szybciej od światła, może z wyjątkiem złych wieści, ale one kierują się własnymi, szczególnymi prawami.
[...] ty nie jesteś kobietą: ty jesteś wyzwaniem.
Kocham cię, ty kochasz mnie. Nie ma na świecie rzeczy, której nie zdołalibyśmy razem osiągnąć.
Im więcej czasu poświęcasz na odzyskanie tego, co zostało ci zabrane, tym więcej przecieka ci między palcami. Po pewnym czasie próbujesz tylko zacisnąć mocniej zęby.
Gwiazdy są jak obłok, jak lśniąca tkanina, nie można patrzeć na nie z osobna.
Ile razy może się złamać jedno serce?
Pogardzam wszystkimi i mam wstręt taki do hołoty umysłowej, że rzygam.
Mam w sobie wielką miłość, której nie potrafisz sobie wyobrazić. Oraz wielki gniew, który zadziwiłby Cię ogromnie. Jeśli nie zaspokoję jednego... pogrążę się w drugim.
Nie strwożą słowa, kogo czyn nie straszył.