
Pogardzam wszystkimi i mam wstręt taki do hołoty umysłowej, że ...
Pogardzam wszystkimi i mam wstręt taki do hołoty umysłowej, że rzygam.
Nie można toczyć
bitew bez
odnoszenia strat.
Wszechświat jest bardzo wielki. Starczy w nim miejsca na całą masą ludzi, z których każdy będzie miał rację, chociaż nie zgodzi się z żadnym innym.
Miałam ochotę złamać wszystkie kości w swoim ciele, żeby się trochę rozluźnić.
Czy mam panu dać każdą rzecz, o której pan powie, że ją lubi? Z pewnością lubi pan długie letnie popołudnia, ale chyba nie oczekuje pan, że zaraz jedno przyniosę?
Błyszczą przez mgnienie oka, aby zagasnąć na całą wieczność i to się nazywa życiem.
Żyłeś jak głupiec i spotkał cię los głupca.
Człowiek nigdy nie jest świadom wszystkich konsekwencji swych czynów.
Stanie z boku i czekanie, aż to się wydarzy, po prostu przestało być możliwe.
Zawsze musi panować równowaga. Nigdy nie powinno być wszystko albo nic.
Powiadają, że nie uda ci się zaprzyjaźnić z sokołem, jeśli sam nim nie jesteś: samotnym, przelotnie tylko goszczącym na tej ziemi, pozbawionym przyjaciół i potrzeby ich posiadania. Sokół nie spłaca moralnych długów.