
Skrył łzy gdzieś głęboko, tkwiły tam i gryzły jak drobinki ...
Skrył łzy gdzieś głęboko, tkwiły tam i gryzły jak drobinki szkła.
W moim życiu nic nigdy nie zblakło z czasem i nie zajęło pośledniego miejsca w katalogu osiemnastoletnich doświadczeń. Wspomnienia trwały przy mnie, mój mózg zawalały żywe obrazy, posegregowane jak fotografie i stare suknie w komodzie babci. Nie byłam jedynie szaloną kobietą na strychu - byłam również tym strychem. Przeszłość otaczała mnie
ze wszystkich stron.
Jesteś tą samą osobą, którą byłeś pięć minut temu, cztery miesiące temu, i osiemnaście lat temu. Ta informacja niczego nie zmienia.
Nie urodziłem się po to, aby ktoś mnie zniewalał!
Nigdy nie jest za późno,żeby zacząć od nowa,
żeby pójść inną drogą,i raz jeszcze spróbować.
Nigdy nie jest za późno,by na stacji złych zdarzeń
złapać pociąg ostatnii dojechać do marzeń.
Poczucie winy to straszny towarzysz życia.
Gdy kochamy łudzimy najpierw samych siebie, a potem drugich.
Kiedy człowiek powiada, że nie chce o czymś mówić, zwykle to znaczy, że nie może myśleć o niczym innym....
Są rzeczy, o których nie mówi się nawet najbliższym przyjaciołom. Czasem zresztą nie trzeba mówić, bo oni i tak wiedzą.
Nadchodzi wiosna, wiosna znikomych nadziei.
Trudno jest być strażnikiem samego siebie.