Każdy wybój, wzniesienie i równina osnuwały tajemnicą moją tęsknotę.
Każdy wybój, wzniesienie i równina osnuwały tajemnicą moją tęsknotę.
Dobrzy szukają się wzajemnie,
ale źli stronią od siebie.
Szukałam miłości, choć nie miałam tak naprawdę pojęcia, czym ona jest.
Trzeba jednak przyznać, że ostatnio trudno liczyć na rachunek prawdopodobieństwa.
Wklepiemy im i tyle.
– Jesteś nadmiernie agresywny – wytknął mu kozak.
– Wcale nie jestem agresywny – obraził się egzorcysta – Ja tylko czasem po prostu mam ochotę komuś przypierdolić.
Lęku nie należy się wstydzić. Jest równie naturalny i konieczny jak zabawa albo ból.
Że słońce wstaje, to pewne.
Niepewne jedynie jest to, czy
my wstaniemy, aby je powitać.
Okno na świat można zasłonić gazetą.
Niebo jest wszędzie, zaczyna się u twoich stóp...
Ale wielka miłość polega też na tym, że człowiek wie, kiedy się kończy.
Do skoku w przepaść nie trzeba trampoliny.