
przysięgam, że jesteś jak tabletka, zamiast sprawiać, że poczuję się ...
przysięgam, że jesteś jak tabletka,
zamiast sprawiać, że poczuję się lepiej,
ciągle przez ciebie choruję.
Za każdym razem, gdy wymawiasz słowo „przyjaźń”, ono godzi we mnie niczym nóż.
Ten, kto nie czyta, żyje tylko raz.
Być neutralnym w walce dobra ze złem, to opowiedzieć się po stronie zła.
Nie ma czegoś takiego jak koniec. Nigdy.
Przeszłości zmienić nie sposób. Trzeba więc liczyć się z rzeczywistością.
Ja napisałbym rzecz okrutną i żałosną, podejrzewam, że serce się nie starzeje.
U niektórych nawet z wiekiem rozkwita, dwadzieścia lat temu byłem bardziej
oschły i brutalny niż dzisiaj.
Czas, który innych wysusza, dodał mi kobiecości i dobroci. Bardzo mi się to nie podoba. Czuję, że krowieję. Byle co
mnie wzrusza. Wszystko wyprowadza
mnie z równowagi. Jestem jak trzcina, najmniejszy zefirek jest dla mnie wichurą.
Swój największy sen możemy wyśnić tylko z otwartymi oczyma.
Myśl, że jesteś wielki, a będziesz wielki! Jak będziesz myślał, że jesteś mały, będziesz mały!
Miarą dobra jest siła sumienia.
W wannie z gorącą wodą staję się naprawdę sobą.