
Przypomniało mi się to w samą nie porę.
Przypomniało mi się to w samą nie porę.
Najlepsze kłamstwa są w dziewięćdziesięciu procentach prawdziwe.
Niektóre zachody słońca są tak różowe, że trudno o większe bezguście.
Umowę można spisać zawsze, ale ona warta jest tyle co papier.
A słowo jest warte tyle, co honor.
Przez kilka kolejnych dni odkrywam, dlaczego za symbol miłości uznaje się serce. Naukowo rzecz biorąc, kocha się przecież mózgiem.
A jednak nikt nie rysuje pofalowanych półkul mózgowych, gdy jest zakochany. Teraz wiem dlaczego. Bo gdy się cierpi z miłości, naprawdę boli w klatce piersiowej.
To jest prawdziwy, fizyczny ból.
Albo może raczej okropny ciężar.
Ludzie potrafią świetnie odgrywać swoje role, kiedy trzeba.
Chciałabyś, żeby miłość dowiodła ci, że istnieje. Nie tędy droga. To ty masz dowieść, że istnieje.
Nie ma gorszego nieszczęścia jak umierać w samotności.
Nikt mi nie wierzy, gdy to mówię, ale szczęście jest kwestią wyboru.
Dla niektórych zbrodni nie istniało wybaczenie, a zemsta była jedynym lekarstwem.
Nigdy nie zastanawiałam się, jak umrę. Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Przecież na razie nie mam nawet pojęcia,jak będę żyła.