Witaj i żegnaj na zawsze, mój bracie.
Witaj i żegnaj na zawsze, mój bracie.
Żyjemy w epoce podejrzliwości i upadku wartości duchowych.
Jeśli nie przyjmie bólu, nie dozna ciepła. To była wymiana - coś za coś.
Jakże okrutne może być pozostawienie kogoś przy życiu.
To jest pewnie tajemnica całego mojego życia: za mało determinacji.
A kiedy ona cię kochać przestanie, zobaczysz noc w środku dnia, czarne niebo zamiast gwiazd, zobaczysz wszystko to samo, co ja.
Jakim człowiek jest naprawdę, ujawnia dopiero próba, to znaczy moment, kiedy musi stanąć na własnych nogach albo upaść.
Kiedy jest dużo pracy, nie ma przynajmniej czasu na myślenie.
Koniec snów na jawie.
W gruncie rzeczy wszystko gra, no nie? Żyje. Po co wybiegać myślami w przyszłość.
Nie wolno być zbyt spontanicznym. Nie wolno biec i wołać. Trzeba się zatrzymać, zamilknąć i pomyśleć, a najlepiej zapomnieć i nic nie czuć...