
Co ma być to będzie, a jak już będzie to ...
Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.
Też nie jestem geniuszem, ale są granice niedorozwoju technicznego.
Uczący drugich sam się uczy.
To, czego ci potrzeba - powiedziałam, potrząsając głowa - to intensywna psychoterapia.
Była tak pochłonięta uciekaniem przed własnym cierpieniem, że nie wzięła pod uwagę cierpienia, jakie może wywołać.
Jesteśmy pionkami w jego grze. W grze, której reguł nie znamy.
Milczenie nie popełnia błędów.
Przyszłość rozciągała się przede mną, pełna niepewności i nieskończona, i moja - jak nigdy wcześniej.
Zmęczony zacofaniem kraju i jego niekończącymi się problemami, porzucił ojczyznę, by tęsknić i marzyć o niej gdzieś w dalekiej Europie.
Wykąpmy się jeszcze raz w tych spranych gestach, kawałach i docinkach, wypijmy jeszcze kilkadziesiąt ślepych bruderszaftów, by następnego dnia po południu, umyci i ogoleni, ze zmiażdżoną głową, po czterech kawach stawić czoło dojrzałości.
Dlaczego ranimy najbardziej tych, którzy nas kochają, a kochamy tych, którzy nas ranią?