Był sobie dziad i baba,Bardzo ...
Był sobie dziad i baba,Bardzo starzy oboje.
Mężczyzna nie jest tym, który nie płacze. Mężczyzna jest tym, który zostaje, gdy inni odchodzą. Tym, który mówi prawdę, gdy wszyscy kłamią.
Ludzie dziwią się, że od 27 lat jestem wierny żonie. Ale dlaczego miałbym szukać hamburgera, skoro mam pod ręką befsztyk.
Mężczyzna wyrżnąłby swojego najlepszego przyjaciela na drodze do kariery, równouprawnienie jest tylko wymówką, by żona ciężko pracowała, kiedy mąż ogląda na kanapie telewizję.
Mężczyzna zawsze musi udowadniać, że jest mężczyzną. I nie chodzi tu tylko o wizerunek, ale przede wszystkim o postępowanie, charakter, o męskość, która nie jest czymś, co się włoży do kieszeni i już, ale czymś, co wymaga ciągłej pracy, dyscypliny, samodyscypliny, samokontroli. A to jest trudne.
Bo nie ma na świecie mienia większego, niż mieć siebie nawzajem.
Mężczyzna, niezależnie od tego, jak bardzo jest zakochany, zawsze będzie pragnął czegoś więcej niż tylko miłości. Potrzebuje czuć się niezależny, swobodny, mocny i samodzielny - to jego natura.
Mężczyzna jest w marzeniach siewcą, który rozsiewa nasiona, ale dojrzały owoc często jest inny niż oczekiwał. Nie staje się on zarządcą swojego życia, dopóki nie rozpozna, że nie tylko sieje, ale i zbiera.
Każdemu mężczyznie przypada swój los. Trzeba umieć go przyjąć, męsko, bez jęczenia, bez wykręcania się, bez fałszywych pretensji, że to nie jest właśnie to, czego on by chciał.
Chciałbym mieć kobietę, z którą bym się mógł wygłupiać. Kobietę kumpla, z którą szedłbym przez życie, robiąc sobie jaja. Taka łajdacka para - to mój ideał. Ale niewiele znam takich kobiet i są zajęte. A inne? Po pół godziny mam ich dosyć. A co dopiero, żeby któraś została do rana?
To, co czyni mężczyznę mężczyzną, nie jest zdolność do prokreacji, jak to głoszą ignoranci, ale umiejętność przyjmowania na siebie odpowiedzialności – za swoje życie, za cudze życie.