
W związku ostatnie zdanie zawsze należy do mężczyzny i brzmi ...
W związku ostatnie zdanie
zawsze należy do mężczyzny
i brzmi ono -
masz rację kochanie.
Na miłość sześćdziesięcioletniego nie ma lekarstwa.
Reasumując: wiele uwagi, wiele prób, nieufność wobec siebie i dobroć są wymagane od nas, mężczyzn, by osiągać to, czego pragniemy. Mamy stawić czoła niewiadomym, mimo strachu. To właśnie definiuje naszą siłę.
Kobieta przy swoim partnerze powinna czuć, że jest wyjątkowa, piękna, musi być nieustannie zapewniana o jego uczuciu. Czasami wystarczy ją przytulić, by poczuła się kochana, by wiedziała, że ma obok siebie prawdziwego faceta.
Mężczyzna jest silny nie tylko wtedy, gdy otoczenie widzi w nim mięśnie, ale przede wszystkim wtedy, gdy ma odwagę stanąć murem dla swoich bliskich.
Mężczyźni ustanawiają prawa, kobiety zwyczaje.
Mężczyzna musi przez całe swoje życie kroczyć naprzód. Musi zawsze pukać do drzwi, przekraczać granice, przełamywać bariery. Musi zawsze robić kroki naprzód, niezależnie od tego, czy jeżeli je zrobi, znajdzie się na gładkim lodzie, czy na trudnym gruncie.
Męski facet powinien potrafić zaopiekować się swoją kobietą i sprawić, by ona - niezależnie od okoliczności, od tego czy pada deszcz, czy są zapłacone rachunki, czy ostatnio przytyła - czuła się piękna, dowartościowana, zaopiekowana. Kobieta musi się czuć piękna, a powinna się taką widzieć w oczach swojego mężczyzny.
Kobieta może być przyjaciółką mężczyzny, lecz by uczucie to trwało, niezbędne jest wesprzeć je odrobiną fizycznej antypatii.
Nic tak nie wzrusza mężczyzny jak łzy kobiety, którą kochać zaczyna, i nic nie drażni go tak, jak łzy kobiety, którą kochać przestaje.
Prawdziwy mężczyzna nie jest tym, który podbija najwięcej kobiet, ale tym, który najbardziej ceni jedną.