Zabawne, jak przeszłość zawsze wraca, żeby nas odszukać.
Zabawne, jak przeszłość zawsze wraca, żeby nas odszukać.
Nic nie jest tak piękne jak to, co się nie powtarza. Nic nie jest urocze należąc wiecznie. Nic nie jest prawdziwie piękne jak to, co ginie, co jest ulotne, co przemija.
Ludzie są bezradni wobec losu, są ofiarami czasu. I własnych uczuć...
Człowiekowi zawsze się wydaje, że kiedyś było lepiej. To niekoniecznie prawda, bo nie umiemy docenić naszego dziś.
Musimy mieć wytrwałość i przede wszystkim pewność siebie. Musimy być pewni, że to, co robimy, jest naprawdę wielkie. Pamiętajcie, że w każdej chwili najgórnieszy Bóg może zostać przebudzony z nas, a wszystko inne, nasze zwycięstwa, nasze niskie podły akty, nasz szacunek dla siebie, przeminą z nami, jak z marzeniami przemija marzenie, i pozostawią nie ślad.
Wszystko przemija, czas jest nieubłagany. Ludzie, miejsca, wspomnienia - nic nie jest wieczne. Trzeba umieć żyć chwilą, cieszyć się dniem, który właśnie jest, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro.
Idzie zima. Skwierczy zrozpaczony świerszcz. Kochankowie są jeszcze blisko. Pod opadającymi liśćmi drży miłość, ale wszystko to przemija... Przemijają lato, miłość, ludzie. Drzewa gubią liście, wieczory są coraz dłuższe, ciszej śpiewają ptaki...
Doczesność to wszystko, która upływa, przemija — i nic się po niej nie zostaje.
Jutro może być równie odległe jak wieczność. Albo równie bliskie.
Więcej nie idziemy już przodem, a naprzód. Już nie rosną w nas słowa, a liczby. Jesteśmy coraz bliżej końca dnia, coraz dalej od świtu. Już nie pytamy, czy jesteśmy. Teraz zastanawiamy się, ile zostało nam do końca. Jest nas coraz mniej w nas.
Jesteśmy jak rzeki - znikamy. Jesteśmy jak wiatry - przeminamy. Jesteśmy jak mgły - ginemy. Jesteśmy jak dni w kalendarzu - kończymy się. Jesteśmy jak sny - zapominamy się. Jesteśmy jak motyle - znikamy w mroku.