Pomału owoce dojrzewają.
Pomału owoce dojrzewają.
Gniewa kruka czarna wrona, a sam czarny jak i ona.
Strach krew ostudza, a radość ją grzeje.
Kto dobrego chce oczerniać, sam powala się szkaradnie. Kto w powietrze rzuci popiół temu popiół na kark spadnie.
Kto się zbytecznie hojnością unosi, sam potem często o jałmużnę prosi.
Mądrzejsi chleb krają, a głupszym jeść dają.
Grzech zatruwa rozkosz, namiętność ją niszczy, umiarkowanie zaostrza, niewinność oczyszcza, czułość podwaja.
Obietnica to dług.
Cierpliwość - najlepsze lekarstwo.
Gdzie papież, tam Rzym.
Koń bosy na lód, but dziurawy na błoto, tępa siekiera na drwa - niebezpieczni są.