I morze czasem w złym ...
I morze czasem w złym humorze.
Łatwiej z góry, niż pod górę.
Każdy człowiek tworzy samego siebie.
Verba docent, exempla trahuntsłowa uczą, przykłady pociągają.
Stosy - światła pozycyjne epoki.
Gdzie dwóch Polaków, tam trzy strony.
Lira śpiewa w ręku człowieka, lecz milknie gwałtownie schwycona.
Mądrzy nie płaczą ani nad żyjącymi, ani nad zmarłymi.
Kto wychodzi po obcą wełnę, wraca do domu ostrzyżony.
Człowiek tyle razy umiera, ile razy traci swoich bliskich.
Im bardziej się zwierz rzuca, tym bardziej się w sieć wikła.