W krótkie dzionki października,wszystko z ...
W krótkie dzionki października,wszystko z pola, z sadu znika.
Pies, co bardzo szczeka, nie bardzo kąsa.
Łzy mówią jasnym językiem tylko do tego, którego oczy płakały.
Nieszczęścia w parze chodzą.
Każdy z cudzej szkody szuka zysku.
Więcej poufałości, niż znajomości.
Mysz się pod stogiem siana nie zgniecie.
Mądry Polak po szkodzie.
Bez miary dając, prędko ostatniego znajdziesz.
Rozkosz przeciwna mądrości.
Gdy brzezina pęka, na owies ostatnia ręka.