Za dużo myślę przed snem. Zbyt często o rozmowach, które ...
Za dużo myślę przed snem.
Zbyt często o rozmowach, które zapewne się nigdy nie odbędą. Zbyt często o zdarzeniach, które pewnie nigdy nie będą miały miejsca. Zbyt często o miejscach, które przywołują wspomnienia.
Człowiek cierpi najbardziej, kiedy niestrudzenie się zastanawia, co będzie jutro. Bo nikt nie jest w stanie przewidzieć, co przyniesie przyszłość, a własne obawy i niepokoje często potrafią przybierać najgorsze kształty.