
Wbrew pozorom mam odrobinę delikatności i jej używam.

Padało. Siąpiło, lało, chwilami zacinało, kapało, mżyło, kropiło i znów kapało, ale głównie padało.

Książęta z bajki są towarem deficytowym. To byłoby zbyt piękne, nie?

Być może każdy ma swoje prywatne niebo.
Albo piekło –
to zależy tylko od nas.

Kto ma dalej do ziemi, tego bardziej boli jak spada.

Normalna kobieta boi się
myszy, pająków i zmarszczek.
Normalne kobiety boją się też duchów. Nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna.