
Wy, ludzie, jesteście tak kruchymi
istotami. Niby wszystko jest w porządku,
ale w każdej chwili możecie bezpowrotnie odejść.

Władzę najlepiej
sprawują ci, którzy jej nie pragną.

Każda bitwa, którą toczę, ma naturę osobistą.

Czasami muszę po prostu wypuścić z klatki moją wewnętrzną mamę.

W nowym świecie nocą zawładnęły istoty, których obawiają się nawet najgroźniejsze gangi.

Czasami kiedy błądzimy po omacku, wpadamy na jakiś dobry pomysł.

Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak wielkim zwycięstwem jest przeżycie kolejnego dnia

Wszystkie uczucia wpycham
do sejfu i zatrzaskuję za nimi
grube, trzymetrowe drzwi -
na wypadek, gdyby któremuś
zachciało się wydostać.