
Wszystkie uczucia wpycham do sejfu i zatrzaskuję za nimi grube, ...
Wszystkie uczucia wpycham
do sejfu i zatrzaskuję za nimi
grube, trzymetrowe drzwi -
na wypadek, gdyby któremuś
zachciało się wydostać.
Tracić jest ciężej, niż wcale nie mieć.
To jest śmierć - przejście od "jest" do "był".
Pamiętasz, jak to było na Ziemi, czasem szklanka była zbyt gorąca, żeby jej dotknąć, ale pomimo to można było z niej pić? Ze wstydem jest podobnie: jeśli go przyjmiesz i wypijesz do dna, wzmocni cię. Ale spróbuj zrobić z nim coś innego, a sparzysz się.
Dziś jednego człowieka od drugiego dzieli mur. Nie ma lekkich, żartobliwych uwag, które świadczą o krytycznej, niezależnej myśli. Każdy zajęty jednostkowym losem (...). Dominuje fatalizm bierności. Ale społeczeństwo jest zagadką. Czasem mała iskra powoduje pożar.
Cud - by stał się cudem - wymaga świadków, którzy poniosą o nim przekaz.
Cień jest dowodem na to, że istnieje światło. Nie zawsze trzeba się bać cienia.
Nie w tym rzecz, ile jeszcze przed nami upadków, ale w tym ile razy będziemy mieli siłę wstać.
Łatwo jest zrobić cegły, ale do zbudowania domu nie wystarczy rzucenie sterty cegieł w powietrze.
Jeśli nie pozna się smaku poziomek z cukrem, nie prosi się o nie każdego dnia.
Nigdy nie widziałem, powiadam ci, żeby dobry dobrze wychodził na swej dobroci.