
Pozwalałam rozkwitać wściekłości, żeby zajęła miejsce bólu.

Nasze milczenie nigdy mnie nie krępowało. Czasami mówiło więcej niż my sami.

Potarłam oczy, żałując, że nie mogę się położyć i spać przez następne 10 lat.

Musiałam zacząć wszystko od nowa.
I nie mogłam znaleźć żadnych odpowiedzi, nieważne, ile różnych możliwości rozpatrzyłam. Nieważne, do ilu gwiazd skierowałam życzenie.

Czasem życie nie daje nam takiej wolności, żebyśmy mogli lecieć tam, dokąd byśmy chcieli.

Czasami musimy robić coś, czego nie chcemy.

Uśmiechnęła się, ale jej uśmiech nie wyszedł poza usta.

Ciężar niepodjętych decyzji przygniatał mnie tak bardzo, że poczułam, jakbym już nie mogła się wyprostować.