
Wojna. Jest tak absurdalna i brutalna, że trudno ją zrozumieć. Natura ludzka jest taka, że walczy do ostatniego tchu, nieważne, jak wysokie są koszty. Czy to jest odwaga, czy niewyobrażalna głupota?

Żyjemy w epoce, kiedy niezależne myślenie jest karane ostracyzmem, kiedy poszukiwanie prawdy jest przestępstwem, kiedy ideały, które były intensywnie pielęgnowane, są teraz zakłamywane. Ludzie, którzy byli symbolem tych ideałów, są teraz nazywani przestępcami. Jest to prawdziwy absurd.

Młodość jest jak zdrada: nikt się jej nie spodziewa, bo jest absurdalna. Później wszyscy próbują zrozumieć, jak do tego doszło.

Czym jest człowiek? Pyłem z gwiazd? Bzdura! Człowiek to niewłaściwie zinterpretowany Bóg. Człowiek to alfabet, z którego Bóg nie nauczył się jeszcze nigdy czytać. Człowiek to absurd, ale absurd genialny.

Życie jest absurdem. Większość z nas nie zauważa absurdu, inni – nieliczni – potrafią go oswoić i zaakceptować.

Logika serca to absurd.

Im bardziej się starzeję, tym większego nabieram przekonania, że nie ma nic tak żałosnego, tak śmiesznego, tak absurdalnego i tak absolutnie cudownego jak człowiek…

Człowiek potrafi uczynić i to, czego nie zdoła ogarnąć jego wyobraźnia. Jego czoło przecina galaktykę absurdu.

(...) wszyscy myśleli, że ja się na kobietach świetnie znam. Ale przecież to absurd! Pokażcie mi kogoś kto zna kobiety?! Przecież ich nie da się niczym ogarnąć!

Zaloty są jak tango: czysty
absurd i same esy-floresy.

Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych i złych. Ludzie są tylko czarujący i nudni.

Tylko żyjąc absurdalnie można wyłamać się z tego bezgranicznego absurdu (...)