
Łatwo jest uważać życie za banał, do czasu, gdy przychodzi się zmierzyć z banałami życia. Często takie spotkanie kończy się tragedią.

Całe moje życie stanowi jeden wielki wysiłek, by uciec przed banałem egzystencji.

Kiedy prawda pojawia się jako obowiązujący banał – to znaczy,
że umarła i nie jest już prawdą.

Optymistyczne myśli są zwykle głupio banalne.

To takie dobre uczucie - kochać i być kochaną. Taki banał!

Prawdy największe są też banalne.

Zło jest dlatego banalne, że można go nie dostrzegać, można o nim nie myśleć, można je mnożyć w nieskończoność, koncentrując uwagę na czymś innym.