
Cudów nie ma. Głupi potrzebują nieustannie skrajnych dowodów, że to, co już się zdarzyło, zwyczajnie miało miejsce. Mądrzy próbują zrozumieć, jak to możliwe, że właśnie ten żeglarz przetrwał, pomimo wszystko.

Głupi, kto smutki prowiantuje, zamiast je o głodzie trzymać, żeby bestie zdechły jako najprędzej!

Głupi gospodarz doprowadza do upadku własny dom.

Głupi myśli, że ma rozum, ale mądry wie dobrze, że jest głupim.

Próżne głupiemu mądre porady.

Bo to, widzi panienka, po czym poznać głupiego? Po śmiechu jego.

Każdy głupi wie, jak zarobić majątek - ale tylko mądry wie jak go utrzymać.

Podobno nie ma takiego głupiego, żeby głupszy się nie znalazł.

Gdy człowiek rozumny zacznie mówić jakieś zdanie, nie domyślamy się, jak je skończy.
Gdy zacznie głupi – wiemy na pewno.

I w głupim domu żyje mądrość.

Jak się chce być głupim, trzeba być twardym.

Każdy ma się za inteligentnego, nawet ci ludzie, których uważam za głupich.