
Życie jest krwawym spektaklem. W chwilach beznadziei ucieka między palcami. Gdy próbujesz go zatrzymać, przemienia się w piasek. To przemijanie rozpaczliwie piękne, niewiarygodne, nieosiągalne. Szukamy perfectum i znajdujemy nieadekwatność. Wszystko to, co było piękne - przemija. Pozostaje tylko pamięć.

Dzieci widzą magiczne istoty, bo nie mają pojęcia o czasie. Czas zawsze się zmienia, a dzieci zawsze się bawią. Czas jest jak piasek morski, szeleszczący pod palcami.

Życie jest jak ruchomy piasek, który nieustannie się przesypuje. Można coś zbudować, ale nie można go zatrzymać.

Przemijanie jest jak piasek przez palce, jak czas umykający się w nieskończoność. To co było, już nie jest, to co przeminęło, nie wróci. Taki jest naturalny bieg świata, nieodwracalny i nieunikniony, pełen tęsknoty, smutku, ale też pięknej mądrości.

Pomyślałam, że moje życie jest zbudowane na ruchomych piaskach. Zmienia się z dnia na dzień.

Wspomnienia są jak linia na piasku. Im dalej idziesz, tym jest wątlejsza i mniej widzialna. Aż wreszcie nie ma niczego, jedynie gładki piach
i czarna dziura nicości, z której wyszedłeś.

Wspomnienia są jak linia na piasku. Im dalej idziesz, tym jest wątlejsza i mniej widzialna. Aż wreszcie nie ma niczego, jedynie gładki piach i czarna dziura nicości, z której wyszedłeś.

Nie buduj domu na piasku.

Bóg nie zawsze ciska ci piaskiem w oczy. Przeważnie, ale nie zawsze.

Życie to trociny i piasek.

I westchnęła do letniego słońca, do palących piasków plaż Paracas i słonych pieszczot morza na swej skórze.

Nie ma nic gorszego niż przeświadczenie, że życie przelatuje Ci między palcami, niczym zwykły piasek, choć swego czasu zdawało Ci się, że jest twoje, a potem odkryłeś, że wcale do Ciebie nie należy.