
Nic w życiu nie jest stałe. Wszystko jest w ciągłym ruchu i przemijaniu. Nawet najpiękniejszy kwiat przekwita, ale to nie oznacza końca - to przygotowanie do nowego początku.

Cierpienie jest jak przebudza się naszą świadomość, jak uderzenie młotem, które chociaż boli, otwiera nasze zmysły na rzeczywistość. Tak więc niektórzy ludzie mogą potrzebować cierpienia, żeby się obudzić.

Obudziłam się z zimowego letargu/ wiosennego przesilenia/ własnej naiwności i już wiem, że...nie potrzebuję relacji, która rozkazuje codziennie o siebie walczyć. Nie chcę słyszeć półsłówek rzucanych ciągle gdzieś z oddali. Nie godzę się z obojętnością i nie jestem w stanie znieść dalszej pasywności. Zmieniam reguły gry. Pstryk!

Siedzę tu każdego poranka i marzę o wylaniu mojej kawy na wszystkie ulice, żeby wreszcie się obudziły.

Miłość podobna jest do węgla:
rozżarzona – parzy, a zimna – brudzi.

(...) to nie ważne, co się tam śniło pięknego, przebudzenie było straszne.

Istotne jest to, że złe sny są o wiele lepsze od złych przebudzeń.

Czasami się budzisz.
Czasami upadek cię zabija.
A czasami, gdy spadasz,
zaczynasz lecieć.

Zawsze jest dobry czas, by powiedzieć prawdę.

Jak to się stało, że cienka, cieńsza od włosa krawędź oddzieliła sen od przebudzenia?

Osoba pogrążona we śnie sądzi, że poczuje się lepiej, jeśli zmieni się ktoś inny.

Zło nigdy nie znajdzie spokoju. Może zatriumfować, ale spokoju nigdy nie znajdzie.