
Ale jak znaleźć kogoś, z kim wytrzymasz, skoro często nie wytrzymujesz nawet sama ze sobą?

Są jakieś granice bólu, który można wytrzymać.

Kto by wytrzymał, gdyby kochano go tak rozpaczliwie?

Ból istnienia jest do wytrzymania. Nie do wytrzymania jest ból nieistnienia.

Ból istnienia jest do wytrzymania, nie do wytrzymania jest ból nieistnienia.

Kto by wytrzymał, gdyby kochano go tak rozpaczliwie?