Jak bardzo trzeba być mądrym, ...
Jak bardzo trzeba być mądrym, by zawsze być dobrym!
Zaufanie do drugiego człowieka to skomplikowana sprawa. Zaufanie to nie tylko poczucie, że możesz komuś wszystko powiedzieć. Zaufanie to także przekonanie, że ta druga osoba nie zrobi Ci krzywdy.
Za dużo chcemy ogarnąć rozumem. Powinniśmy pamiętać o sercu.
Kiedy się z kimś dzieli życie, patrzy się na jego twarz zamiast w lustro. Widzi się swój uśmiech w czyimś uśmiechu; widzi się wzbierający w swoim wnętrzu gniew, zanim jeszcze wybuchnie. Widzi się sarkazm; widzi się miłość. Kiedy się mieszka samemu, trzeba polegać na lustrze, pokrytym z tyłu srebrną farbą, a żadna tafla, choćby pokryta od tyłu srebrem, nigdy nie powie prawdy. Ojciec powiedział jej kiedyś: „Lustra są dobre
do jednego: przyłożone do ust zmarłego
człowieka pozwalają zyskać pewność,
że nie żyje naprawdę.
Wszystkie stosunki międzyludzkie mają charakter handlu wymiennego.
Człowiek nie docenia tego co ma i pragnie coraz więcej, dopiero gdy straci to co miał zaczyna żałować, że tego nie potrafił docenić...
Niespodzianki sprawiają, że życie jest możliwe.
Czegóż wymagać od publiczności, jeśli krytyka stoi poniżej jej przeciętnego poziomu.
Niektórych łatwiej jest kochać, gdy nie trzeba się z nimi zadawać.
Lepiej działać, popełniając błąd, niż nic nie robić i ponieść klęskę.
(...) cholerny realizm życiowy. Odziera nas ze złudzeń.