Czegóż wymagać od publiczności, jeśli ...
Czegóż wymagać od publiczności, jeśli krytyka stoi poniżej jej przeciętnego poziomu.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas.
Uważam, że w większości wypadków u podstaw złego pisania leży strach.
Bronić się przed namiętnością, czy ślepo jej ulec? Co jest mniej niszczycielskie?
Nie wiem.
Drepczę po śladach z przeszłości. Kręcę się w kółko niczym szaleniec. Na oślep. Na drżących nogach, jak małe dziecko, próbujące za wszelką cenę złapać równowagę. Próbując za wszelką cenę uchwycić się czegoś stabilnego. Czegoś, co bezpiecznie przeprowadzi je przez życie albo chociaż pozwoli na pierwszy bezpieczny i pewny krok.
Wiem, że codziennie wali się niebo.
Ludzie widzą to, co chcą widzieć, albo to, za co im się płaci.
Ósma rano w sobotę to jak minus trzecia rano w normalny dzień...
Miałeś już w życiu taki moment, w którym sam nie wiedziałeś co czujesz? Kiedy gubiłeś się w własnych myślach? Gdy kogoś ci brakowało, ale wszystkich od siebie odrzucałeś?
Niektórych rzeczy z przeszłości nie da się uratować...
Zdegenerowane brudy dla brudnych, zdegenerowanych umysłów!