
Anioł, który spadł z nieba i musiał nosić wielkie buciory, ...
Anioł, który spadł z nieba i musiał nosić wielkie buciory, aby nie ulecieć i zostać wśród nas...
On jest straszniejszy od wszystkich chorób. Bardziej śmiercionośny.
I właśnie radość, którą daje pomaganie cierpiącym jest Mocą, która ich leczy.
Życie jest czymś, co musisz zrobić sam. Inni mogą ci pomóc, ale ostatecznie jesteś sam, stajesz twarzą w twarz ze swoim własnym życiem i nikt inny nie może go za ciebie przeżyć.
Zrozumiałam, że czasami żałujemy czegoś tak bardzo, że później mocno obwiniamy za to siebie. Dusimy wszystko w środku, psychicznie stajemy się mało odporni, w głowie gotuje się od niepotrzebnych myśli. Dużo byśmy dali, żeby móc cofnąć czas, nie iść tą drogą, nie podjąć takiej decyzji, nie podać ręki, nie odezwać się, nie wsiąść za kółko. Ale to wszystko na nic, robimy sobie w głowie kocioł, do którego wrzucamy każdą myśl, aż w końcu zaczyna się przelewać i dopiero wtedy wyrządzamy sobie prawdziwą krzywdę. Czasami chyba trzeba usiąść, zrozumieć swój błąd i umieć pociągnąć życie dalej. Nie jest łatwo, ale przecież nikt nie powiedział, że tak będzie.
Czas omija miejsca, które wspominamy.
Ból można rozpraszać i uśmierzać przez łzy.
Niech Cię oceniają. Niech Cię źle zrozumieją. Pozwól im plotkować o Tobie. Ich opinie nie są Twoim problemem! Bądź uprzejmy, oddany swojej miłości i wolny w swojej autentyczności. Bez względu na to, co robią lub mówią, nigdy nie wątp w swoją wartość. Wbrew wszystkiemu... świeć, jak zawsze. (Ona & On)
Korzenie wiedzy są gorzkie, za to owoc słodki.
„Autentyczność jest zbiorem decyzji, które podejmujemy każdego dnia. To decyzja, aby się pokazać i być prawdziwym. Decyzja, aby być szczerym. Decyzja, aby pozwolić innym ujrzeć nasze prawdziwe ja.”
Dusza bowiem barwi się wyobrażeniami.