Nic tak nie irytuje ludzi, którzy chcą ci obrzydzić życie, ...
Nic tak nie irytuje ludzi, którzy chcą ci obrzydzić życie, jak to, że zachowujesz się, jak gdybyś tego nie zauważał.
Kochałam go bardzo mocno - odparła. - Lecz jeszcze bardziej kochałam swoją wolność.
Kiedy życie zapędza cię do narożnika - powtarzał zawsze - kontratakuj!
Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury. Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechać się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie.
Zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.
Życie to gra, a ja dostałem przy
rozdaniu wyjątkowo słabe karty.
Nędza łamie ludzkie charaktery - nie sposób sprawić, by pusty worek stał prosto.
Jest brzydki jak grzech śmiertelny, pomyślała Moreno. Podoba mi się.
Takie ciepłe wrześniowe popołudnie – idealny dzień na powrót do normalności...