Kto leczy, ma rację.
Kto leczy, ma rację.
Jeżeli poszukiwanie prawdy jest dowolnym błędem, to filozofia - jest błędem najpoważniejszym. Prawdziwym rodzajem niewłaściwej drogi, która prowadzi do pytania: co to znaczy, że jest coś, zamiast niczego?
Człowiek jest tym, czym jest, jedynie przez swoje czynności; jeżeli chce, żeby one były dobre, musi zacząć od siebie, a nie od Boga, światłego człowieka czy czegokolwiek innego. Zacząć od siebie nie oznacza jednak, że jest to punkt wyjścia; to tylko człowiek przekształca człowieka.
Wszyscy nieszczęśliwi ludzie są nimi dlatego, że nie potrafią spokojnie przebywać w domu.
Rzeczywistość to iluzja, choć bardzo uporczywa.
Czy to, co widzimy, jest rzeczywistością, czy widzimy tylko to, co chcemy widzieć? Czy istnieje obiektywna rzeczywistość, czy też istnieje tylko nasza subiektywna interpretacja rzeczywistości?
Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi.
Głęboko we mnie jestem przekonany, że pytanie, czy na końcu jest Bóg, jest pytanie otwarte, które moim zdaniem nigdy nie zostanie rozstrzygnięte. Tego typu pytania są zawsze otwarte. Ale jestem także przekonany, że jesteśmy zobowiązani do stawiania tych pytań, ponieważ właśnie one definiują, którzy jesteśmy.
Żadnych „jeśli", „oraz", „ale". Żadnego odstępstwa od reguł. Jedna miara dla każdego.
Nieszczęśliwy, kto nigdy nie był nieszczęśliwy.
Prawda jest rzeczą tak subtelną, że poza samym spekulowaniem o niej, nie pozostaje nic innego, co można by o niej powiedzieć.