Błąd jest przywilejem filozofów, tylko ...
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Filozofowie ustanawiają wymyślone prawa i normy dla utopijnych społeczności. Ich myślenie podobne jest do gwiazd, które dają mało światła, ponieważ są zbyt oddalone od nas.
Człowiek jest tym, czym jest, jedynie przez swoje czynności; jeżeli chce, żeby one były dobre, musi zacząć od siebie, a nie od Boga, światłego człowieka czy czegokolwiek innego. Zacząć od siebie nie oznacza jednak, że jest to punkt wyjścia; to tylko człowiek przekształca człowieka.
Aby istnieć, trzeba uczestniczyć.
Granice i skuteczność mądrości, zdrowia, hartu ducha, wytrwałości, cierpliwości, odwagi i innych takich sił człowieka zależą nie od niewiadomych ważników losu, lecz od nas samych, od tego, na ile poznajemy swoje możliwości, warunki rozwoju, sposoby wykorzystania i kreowania siebie, warunki własnej pomyślności i spełnienia. Przez człowieka, dla człowieka, a także przeciwko niemu, a nawet, niestety, bez niego, może działać tylko on sam.
Nic się z niczego nie rodzi.
Jestem tak uzależniony, że musze się tym zaciągać codziennie - powietrze.
Nie próbuj zrozumieć nie zrozumianego.
Uznaję istnienie materii, lecz nie wiem, czy materia jest materialna.
Niby dlaczego zabójstwo nie miałoby sprawiać przyjemności? Bóg najwyraźniej to lubi, skoro robi to bez przerwy, a czyż nie jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Jego?
Istnienie jest zawsze o tyle samotne, że nie można przeniknąć do istnienia innego bytu, poznać go od wewnątrz, z jego własnego punktu widzenia. Jedyną możliwość stanowi empatia, ale i ona nie jest doskonała, ani nie dowodzi obiektywnej prawdy o innym bycie.