Będę krzyczał, kiedy przyjdzie mi na to ochota, jasne?
Będę krzyczał, kiedy przyjdzie mi na to ochota, jasne?
Rozum podpowiadał mi, że kiedyś mogę być znowu szczęśliwa, ale na razie ziemia usuwała mi się spod nóg, a przy mnie nie było nikogo, kto mógłby mnie złapać.
To jest paskudne, że człowiek jest dla drugiego człowieka tajemnicą, że nawet najbliższa osoba, nawet najmocniej związane stworzenia muszą zgadywać się wzajemnie, muszą próbować, błądzić, udawać, ściśle mówiąc nie mogą znać się do końca...
Najprościej byłoby chyba porozmawiać. Ale dla mnie właśnie najtrudniej.
Miłość nie jest słodkim uczuciem z bajek.
Kiedy Bogowie chcą cię
ukarać, spełniają twoje prośby.
On wygląda tak doskonale, tak pięknie. Taka piękna katastrofa.
Przyszłość pragną poznawać tylko ci, którzy są nieszczęśliwi w teraźniejszości.
Dano ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już twoja sprawa, jak ty ją opowiesz i czy umrzesz pełen dni.
Mam tak wiele, a uczucie do niej pochłania wszystko; mam tak wiele,
a bez niej wszystko staje się niczym.
Czasem wydaje mi się, że to, czego pragniemy, niekoniecznie musi być dla nas najlepsze.