Zaszumiałaś koło mnie jak gałąź pełna kwiatów i liści.
Zaszumiałaś koło mnie jak gałąź pełna kwiatów i liści.
Przypuszczam, że każda miłość koniec końców schodzi z chmur na ziemię.
Sprawiasz, że się śmieje, stanowisz
dla mnie wyzwanie i kręcisz mnie
jak nikt inny na świecie. Kiedy Cię
nie ma, czuję, jakby brakowało mi
czegoś naprawdę ważnego. Tak
ważnego, że przestaje się czuć sobą.
Nigdy dotąd nie miałem wrażenia, że
ktoś może być częścią mnie. Ale Ty
jesteś moja (...). Wiedziałem o tym
od chwili kiedy się poznaliśmy.
A ja jestem Twój. Nie chcę
należeć do nikogo innego.
Gdy okaże się,że ta jedyna jest warta czekania. Poczekasz.
Gniew nigdy nie jest ślepy. Pozwala się skupić.
Lubię myśleć, że ciągle jestem w kimś zakochana. Cóż innego mamy w życiu?
Zniknął czar nieznanego a nie zastąpił go jeszcze czar bliskości.
I wciąż mnie zaskakuje to, jak można się czegoś tak bardzo bać, a potem to przechodzi i okazuje się, że nic ci nie jest. Że strach to tylko strach. Że najtrudniejsze jest żyć, a nie umierać. Że co by się nie wydarzyło, zdarzy się. Ile rzeczy można przetrwać, zanim umrzemy.
Wszystkie chwile świata padają trupem,
bo właśnie się ocknęły i zrozumiały, że nigdy nie będą takie ważne jak ta.
Nikt nie chce cierpieć. A przecież jest to udziałem każdego. A przecież niektórzy cierpią bardziej. Niekoniecznie z wyboru. Rzecz nie w tym, że
znosi się cierpienie. Rzecz w tym jak się je znosi.
(...) kosmos bezsenności jest wielowarstwowy i literacki.