Dobre czasy to nie te, w których się żyło, ale ...
Dobre czasy to nie te, w
których się żyło, ale które się wspomina.
Bo fakt, że to nie sztuka mieć dzieci, ale trzeba jeszcze mieć czas, żeby je wychować.
Wynikiem pośpiechu jest nieobecność.
Pamiętaj, że kiedy wychodzisz z burzy, nie będziesz już tą samą osobą, która do niej weszła. O to chodzi w burzach.
Wieloletnia przyjaźń także jest
miłością - i to pełniejszą niż każda inna.
Paradoksalnie [...] w samotności i udręce dorastania, nauczył kochać się ludzi.
Dzisiaj istnieje tylko to, co jest dostrzegane przez innych.
Zarzuty można odeprzeć, pretensje zbagatelizować, za obrazę przeprosić. Na obojętność jednak nie ma rady.
Choćby nie wiem ile czasu upłynęło, nic bzdury w prawdę nie obróci.
Podróż to nie to, do czego się dąży, lecz to, co wydarza się po drodze. Nie można zrozumieć drogi nie poznając jej krajobrazu, nie rozmawiając z ludźmi, nie smakując lokalnego jedzenia.
Co za cholerny świat! Najpierw namawiają cię, żebyś marzył, a potem, jak już zaczniesz, przeszkadzają ci w tym na wszystkie sposoby. To z zawiści!