Największym nieszczęściem w małżeństwie jest różność charakterów i usposobień.
Największym nieszczęściem w małżeństwie jest różność charakterów i usposobień.
Czasami nie można zrobić nic więcej, tylko zapłakać.
To jest niestety niezaprzeczalna prawda, że zdrowy rozsadek cierpi tam, gdzie do gry wkracza miłość.
Cierpienia natury moralnej są
jak rany, które się zasklepiają, ale
nie goją; zawsze bolesne, gotowe
krwawić za lada dotknięciem, pozostają w sercu nie zabliźnione.
Raz na jakiś czas w naszym życiu pojawiają się ludzie, po których sprzątamy latami...
Nieprawdą jest, że ludzie mogą się w kimś zakochać, patrząc jedynie na jego portret.
Bo sprawiedliwość jest wtedy, gdy ktoś inny wreszcie cierpi
Przysięga jest miarą człowieka, który ją składa.
Być może człowiek powinien oddać się właśnie temu, skoncentrować się na poszukiwaniu znaczeń, nie słów.
Samotność nie uczy, jak byś samym, lecz jak być jedynym.
Czasem wyjściem z
przepaści nie jest wspinanie się na górę.