Bądźmy dobrej myśli, ale gotowi na najgorsze.
Bądźmy dobrej myśli, ale gotowi na najgorsze.
Duszę można okaleczyć tak, że nikt i nic nie usunie z niej śladów.
Przyjaźń często rodzi się ze spotkania od którego nikt nie oczekuje cudu.
Człowiek honoru mści się nawet po dziesięciu latach.
To co czasami biorę za uniesienie jest po prostu brakiem bólu.
Nawet między najlepszymi przyjaciółmi bywają nieporozumienia.
Czasami spotykasz na swojej drodze osobę, której nie należy wkurwiać. To ja.
Miłość. Jest tak bliska nienawiści, że niemal nie do odróżnienia.
W każdym momencie, w każdej chwili, w każdym zdarzeniu kryją się przeszłość,
przyszłość i teraźniejszość.
W każdej chwili kryje się wieczność. Każde odejście jest zarazem powrotem, każde pożegnanie powitaniem,
każdy powrót rozstaniem.
Wszystko jest jednocześnie początkiem i końcem.
Ten pierwszy raz jest, by wymazać wszystkie Twoje wspomnienia innego mężczyzny.
Drugi raz będzie dla nauki. Nauczenia Cię, jak to jest być kochaną przez mężczyznę takiego jak ja. Tego nigdy nie zapomnisz.
Trzeci raz będzie dla przywiązania. Obiecuję, że tym razem to będzie koniec Twojego oporu.
Ale czwarty raz, ach, czwarty raz, gdy usłyszę Twoje wspaniałe jęki, ten będzie dla mnie, Dziewczyno. Za oczekiwanie i pragnienie, i za agonię oczekiwania na Ciebie. Tylko dla mnie.
Zaprzyjaźnij się z bólem, a już nigdy nie będziesz samotny.