Samotność byłaby pustym słowem, gdybyśmy nie umieli kogoś do niej ...
Samotność byłaby pustym słowem, gdybyśmy nie umieli kogoś do niej zaprosić.
Ja także powiedziałam, że nie zabiorę ze sobą Azazela. Wściekły diabeł zażądał wyjaśnień. Wytłumaczyłam się prosto:
- Bo jesteś szują i cię nie lubię.
Pojął od razu.
Jakimś cudem Belfegor się nad nim zlitował i powiedział, że weźmie go jak swoją osobę towarzyszącą.
Mina Azazela - bezcenna.
Ja lubię niebezpieczeństwo, zwłaszcza gdy już minęło.
Zemsta to suka, a tak sie składało, że ja również.
Bo wszystko się zmieni, a raczej wszystko się zmienia, nawet w tej chwili.
Celem życia jest rozwój własnej indywidualności.
Bo byłby to pierwszy znany mi dowód, że niewiara ma jakąkolwiek moc.
Mężczyźni to tchórze, nie chcą widzieć problemów, chcą wierzyć, że
wszystko jest dobrze. Kobiety nie odwracają głowy.
Nie poddawaj się. Czasami myślimy, że Bóg napisał koniec, a tak naprawdę to dopiero początek.
Złość jest prawdopodobnie dużo zdrowsza od pogrążenia się w depresji.
Zaprosiłam do siebie dziewczynę mojego chłopaka!