Wszystko smerfne, to co się smerfnie kończy.
Wszystko smerfne, to co się smerfnie kończy.
Nie jestem ładna. Nie jestem piękna. Jestem promienna niczym słońce.
W Afganistanie jest dużo dzieci, ale dzieciństwo to rzadkość.
Dzień, kiedy człowiek przestaje doceniać niemądre drobiazgi, jest dniem, w którym zmienia się w zasuszonego dupka. I nikt nie odbiera jego telefonów.
Pokuta i żal to dwie różne rzeczy, jedno bez drugiego jest niewiele warte.
Książki to parawan i tym są też dla mnie.
Wszyscy są zmęczeni. Dwie rzeczy, które w Polsce wiążą ludzi: wódka i zmęczenie.
Bywa że ludzie zamiast wyjaśniać ze sobą pewne rzeczy, wolą się rozstać. Mówią, dziękuję za współpracę, następny czy następna, proszę. Nie zdajemy sobie wszyscy sprawy z tego, że nierozwiązane w jednym związku problemy wcześniej czy później pojawią się w nowym związku. Tak jest ze strachem, niemożnością wyartykułowania uczuć, z zazdrością, z milionem innych rzeczy. One nie należą do naszego partnera, tylko do nas. Są naszą własnością i dopóki nie zrozumiemy, że gdziekolwiek uciekniemy, przeprowadzimy się, przeniesiemy ten bagaż ze sobą. Nawet dobrze ukryty, kiedyś przypomni o sobie, najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie.
Głupim nie bywa się chwilowo, głupota nie mija tylko ulega mutacjom.
Miłość to skok z wysokiej skały
w zaufaniu, że ta druga osoba
czeka na dole, żeby cię złapać.
Musimy pozbyć się życia, jakie zaplanowaliśmy, aby mieć życie, które na nas czeka.