
Miejscowy mędrzec przestrzegał mnie, że miłość lepiej ignorować, niż ją ...
Miejscowy mędrzec przestrzegał mnie, że miłość lepiej ignorować, niż ją eksplorować, bo łatwiej wytropić arktyczną gęś, niż podążać krętymi trajektoriami serca.
... u schyłku dnia, statkiem którym płyniemy, staje się dusza,nie ciało .
Prawda nie blednie od powtórzeń!
Czasami na kłamstwach można polegać bardziej niż na prawdzie...
Myśli się o ludziach różne złe rzeczy, bo się ich nie zna. A potem się ich poznaje i okazuje się, że są dobrzy.
Trochę chciałabym umrzeć.
Kto z siebie bestię uczynił, uwalnia się od bólu bycia człowiekiem.
Nieważne, na jaki szczyt się wspinasz – zawsze zabieraj kogoś ze sobą.
Powierzyłam komuś serce, bardzo dawno temu. Moje całe serce. I nigdy do końca go nie odzyskałam.
Za dużo tutaj dymu, żeby nie było ognia.
W pewnym momencie trzeba przestać uciekać, odwrócić się i stawić czoło tym, którzy pragną twojej śmierci. Najtrudniej jest znaleźć w sobie odwagę