
Wracam na arenę.
Wracam na arenę.
Właściwie, to dobre słowo. Taka przykrywka do wszystkiego, czego nie chcemy powiedzieć. , to znaczy, nie, nie dobrze, ale prawie źle, ale po co ci o tym mówić.
(...)Właściwie - znaczy prawie kłamstwo.
Właściwie nic mi nie jest.
To znaczy jest mi wszystko.
Te bzdury, które mówimy, są niczym piana na wodzie; czyny to krople złota.
Zawsze, gdy z nim jestem, choć odurza mnie jego obecność, przychodzi do mnie myśl, której się boję: Gdzieś w głębi ogarnia mnie przerażenie, że jeśli go stracę, to jakbym straciła część siebie i zostanę okaleczona już na całe życie.
Wiem jak ułożyć rysy twarzy,
by smutku nikt nie zauważył.
To straszne urodzić się bez wyobraźni. Ciekawe, czy to leczą?
Cokolwiek się zrobiło, nieważne jak dawno temu, nawet jeśli się całkiem o tym zapomniało, zawsze trzeba za to zapłacić.
W większości wypadków im dziwniejsza wydaje się sprawa, tym banalniejsze rozwiązanie.
„Im wyższe wzniesienie, tym dotkliwszy upadek”
Jeśli zamierzasz czekać z podjęciem działania, aż będziesz mieć wszystkie dane, które w twoim mniemaniu są potrzebne, wtedy nigdy niczego nie zrobisz, bo na świecie jest nieskończona ilość danych.
Klucz do szczęścia to starać się wykorzystać to, co przyniesie los, i być za to wdzięcznym.