Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy ...
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
To chyba smutne, gdy nie ma się tego, co było, i tego, co będzie.
Lepiej jednak skończyć nawet w pięknym szaleństwie niż w szarej, nudnej banalności i marazmie.
Podjęcie nawet złej decyzji jest lepsze niż niepodjęcie żadnej.
[...] przyjaźń, tak jak miłość i jak róże, może mieć kolce.
Bo w wielkiej mądrości wiele utrapienia.
Człowiek potrafi znieść wszystko. Ból, którego nie możemy znieść, zabija nas od razu.
Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny.
Tylko łajdak i człowiek odważny potrafi złamać przysięgę.
Im więcej poznaję świat, tym mniej mi się podoba, a każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu o ludzkiej niestałości i o tym, jak mało można ufać pozorom cnoty czy rozumu.
I wiesz, kiedy kochała, to jakby od tego stawała się wyniosła i niedosięgła, stawała się królewska i okrutna. W tej nędzarce było coś, co kazało ją uwielbiać. Od miłości robiła się piękna - tą pięknością, która onieśmiela i zasmuca.