Nie gniewem, lecz śmiechem się zabija.
Nie gniewem, lecz śmiechem się zabija.
I o to w życiu chodzi.
O szybkie męskie decyzje.
Aksamity, atłasy sławy nie czynią.
Bywa że ludzie zamiast wyjaśniać ze sobą pewne rzeczy, wolą się rozstać. Mówią, dziękuję za współpracę, następny czy następna, proszę. Nie zdajemy sobie wszyscy sprawy z tego, że nierozwiązane w jednym związku problemy wcześniej czy później pojawią się w nowym związku. Tak jest ze strachem, niemożnością wyartykułowania uczuć, z zazdrością, z milionem innych rzeczy. One nie należą do naszego partnera, tylko do nas. Są naszą własnością i dopóki nie zrozumiemy, że gdziekolwiek uciekniemy, przeprowadzimy się, przeniesiemy ten bagaż ze sobą. Nawet dobrze ukryty, kiedyś przypomni o sobie, najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie.
Każdy jest odpowiedzialny za własne szczęście.
Istnieją ludzie, którzy rodzą się z instynktowną wiarą, że wszechświat jest wytłumaczalny.
Lepiej się nie zmieniać, niż stać się kimś, w kim nie rozpoznamy siebie.
A więc nie martw się o jutro, jutro się samo o siebie zatroszczy. Dość ma każdy dzień własnych kłopotów.
Przejść przez piekło to jedno, ale czy chcesz posiąść je na własność?
Nie ma wolności bez marzeń i nie ma marzeń bez wolności.
(...) punkty widzenia lekarza i pacjenta nie mają ze sobą nic wspólnego.