
O ty głupie serce! Jakie nieprzebrane pokłady nadziei w sobie ...
O ty głupie serce! Jakie nieprzebrane pokłady nadziei w sobie nosisz.
Dotarło do niej, że miłość to ten moment, kiedy serce nagle zaczyna rwać się na strzępy.
Jestem zimne i smaczne — powiedziało piwo. — Wypij mnie.
Im bardziej nasza miłość nas rani tym bardziej ją kochamy
Bądź sobie szczęśliwa. Tylko pamiętaj, życie nie jest cukierkową telenowelą.
Politycy wreszcie, jak to politycy, nie znali się na niczym.
Kiedy słońce zajdzie, nie zastąpi go świeca.
Ludzie często w nocy mają zupełnie inne emocje niż rano. Nie mówiąc o postanowieniach.
Dawałam im to, czego pragnęli. Nadzieję. Na miłość, dziecko, zdrowie, szczęśliwą rodzinę, na pieniądze, szacunek w pracy, godną starość, wnuki, dom, ogród, basen, szczęście. Nie wierzyli w Boga. Nie wierzyli w siebie. Nie wierzyli ludziom, z którymi mieszkali pod jednym dachem. Wierzyli tarotowi.
Nie pozwól oczom wałęsać się tak daleko. Spójrz na mnie. Jestem tuż przed tobą.
To będzie zależało od was, czy wykorzystacie daną wam szansę. A trudno jest przegrywać.