Żyłem jak chciałem i umrę jak mi się podoba.
Żyłem jak chciałem i
umrę jak mi się podoba.
Rozkazywano mi jak psu i jak pies posłuchałem
Nie widziałam już nic prócz ciemności.
Słowa obcych ludzi ranią wystarczająco mocno,
ale słowa tych, którym ufamy, są najgorsze.
Z niektórymi dziewczętami nigdy nie można dociec, co się na dnie kryje.
Wiedziałam, że słowa mogą ranić, ale nie wiedziałam, że mogą zabić.
Czasami musimy ludzi ranić, by się nie rozpaść. Ale musimy robić to z miłością i tyle.
Niektórzy mają dwie kochające mamy, a inni chcieliby mieć przynajmniej jedną.
Akcja! - słyszę. Unoszę łuk nad głową i ryczę z całą złością, na jaką mnie stać:
- Ludu Panem, walczymy śmiało i nasycimy głód sprawiedliwości!
Na planie zapadła grobowa cisza, która trwa i trwa.
W końcu przerywa ją trzask interkomu oraz donośny, zgryźliwy śmiech Haymitcha. Udaje mu się w końcu zapanować nad sobą na tyle, by wykrztusić:
- I tak oto, przyjaciele, umiera rewolucja.
Jedyne, czego inni mogą się o tobie dowiedzieć, to to, co pozwolisz im zobaczyć.
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich.