Są historie, których nie trzeba opowiadać. Można je zatrzymać dla ...
Są historie, których nie trzeba opowiadać. Można je zatrzymać dla siebie.
Jezu ! - To tylko ja, chodź już mi mówiono, że podobieństwo jest uderzające.
Cechą dorosłości jest umiejętność przyznawania się do błędu.
Cierpienie natęża się w ciszy.
Od wódki rozum krótki, ale pomysły przednie.
Rękopisy nie płoną.
Jeszcze pamiętam dobrze, co to znaczy być samemu, tak całkiem, i mimo że nie wyglądam na takiego faceta, co przejmuje się podobnymi sprawami, czasami jakoś tak robi się chujowo, tak szaro, buro i nijako, jakby ciągle w mojej głowie padał deszcz albo topniał śnieg i mieszał się ze żwirem dopiero co nasypanym przez posypywarki, jeden szlam bez żadnego koloru, bez niczego, w którym człowiek się rozpuszcza, w którym się tonie i nie ma za co się chwycić, i nie ma żadnej osoby, która mogłaby podać gałąź, żeby mnie wyciągnąć, i coraz bardziej wtedy czuję to wszystko, jak szlam wpada mi do ust, kiedy oddycham, całe je zakleja, jak czasami we śnie wchodzi przez przełyk do żołądka.
Siedzieć cicho jak mysz pod miotłą.
Nauczmy się okazywać przyjaźń człowiekowi, kiedy żyje, a nie, kiedy już umrze.
Jeśli komuś nie jest dobrze ze sobą, nie jest mu też dobrze z innymi.
(...) było tak sucho, że jedno słowo mogło zaprószyć w nas ogień.