Od wódki rozum krótki.
Od wódki rozum krótki.
Czuła, że umiera i... próbowała żyć. Dla niego. Dla kota.
Nie ma nic, co kiedykolwiek brałbym na serio. Jedyne co biorę na serio, to mój konflikt ze światem.
Cholerne pieniądze. Zawsze w końcu człowiekowi ością w gardle staną.
Pewnego dnia z tych wszystkich skomplikowanych emocji, ze złości, żalu smutku i tęsknoty zostanie tylko zwykła, prosta obojętność.
Póty dzban wodę nosi, póki się ucho nie urwie.
To, co w jednym ogrodzie uchodzi za chwast,
w innym jest najważniejszą rośliną.
Nie ma nic złego w łamaniu zasad, jeśli robisz to w imię czegoś, co jest od nich ważniejsze.
Przekazujemy dłońmi, oczyma to, co boimy się powiedzieć.
Niektórych rzeczy nie da się wymazać z psychiki, choćby człowiek bardzo się starał.
Dobre uczynki mają większą moc niż słowa, bo mówić może każdy, ale niewielu wykona to co powie...