
Kochałem dziewczę piękne jak lato, co miało słońce we włosach...
Kochałem dziewczę piękne jak lato, co miało słońce we włosach...
Cel to zadanie jakie wyznaczamy naszym marzeniom.
CHCĘ POWIEDZIEĆ, ŻE NA KAŻDEGO PRZYCHODZI WŁAŚCIWY CZAS.
Jest jeszcze na świecie rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?
Pułapką jest sądzić, że ma się prawo do szczęścia.
Ludzie są bezradni wobec losu, są ofiarami czasu. I własnych uczuć...
Uczą nas dziesięciu przykazań, a potem posyłają na wojnę.
Przeciwieństwem dyktatury rodziców jest dyktatura dziecka. Alternatywą dla niej natomiast jest jednakowy szacunek dla godności obu stron i odpowiedzialność osobista dorosłych.
Przecież chodzisz do kina, bo widzisz w filmach odbicie rzeczywistości.
Jeśli my ich nie wymażemy,
to oni nas wymażą.
Twierdzą co prawda, że wojna jest sprzeczna z ich nakazami religijnymi
i że walczą tylko w obronie własnej
i faktycznie, nigdy nie zaatakowali pierwsi. Ale co będzie, jak pewnego dnia strzeli im do głowy zmienić religię?
Jak będziemy wtedy wyglądać?
Najlepiej ich wymazać, póki jeszcze
nie jest za późno.
Żyłem jak chciałem i umrę jak mi się podoba.