Nie starzy. Nie młodzi. W wieku umieralnym.
Nie starzy. Nie młodzi. W wieku umieralnym.
Zbrodnia sama dla siebie jest karą.
Jaki mężczyzna zwróci na ciebie uwagę, skoro sama siebie nie lubisz?
Pośród wielu jej wad jedna okazała się nie do przeskoczenia: ona ciągle coś czuła, analizowała, co czuje, dlaczego tak czuje, co oznaczają jej uczucia, dlaczego analizuje, co zanalizowała, że czuje, i czy na pewno to czuła, co zanalizowała? Zygmunt Freud przy niej nie wymyśliłby psychoanalizy, tylko odleciałby w opium albo faszyzm, obydwa antydepresanty były chyba ówcześnie legalne.
-Widzisz ten tłum w dole? Uczciwi, pracujący ludzie; rządzi nimi strach.
-Jaka jest alternatywa ?
-Życie jest proste, dokonujesz wyboru i nie patrzysz wstecz.
Jakże samotnie absurdalnie czuje się człowiek zwisający z okna.
Naprawdę martwy jest ten, kogo nie ma już w naszym sercu...
Daremnie walczyłem ze sobą. Nie poradzę, nie zdławię mego uczucia. Pozwól mi, pani, wyznać, jak gorąco cię wielbię i kocham.
Życie naśladuje sztukę, a sztuka życie.
Prawdziwą miarą człowieka, jest jego zachowanie w obliczu śmierci.
Miłości też trzeba się nauczyć,a ja o tej sztuce nie miałem pojęcia.