
Bóg zyskał tamtego dnia anioła, ja straciłem świętą.
Bóg zyskał tamtego dnia anioła, ja straciłem świętą.
Nie chodzi o to, żeby ludzie musieli być tacy sami. Chodzi o to, żeby mogli być różni.
Na pewno jest tak, że to, co przeżywa się z kimś, wspólnie z kimś – przeżywa się podwójnie.
W Afganistanie jest dużo dzieci, ale dzieciństwo to rzadkość.
Smakujesz tak cholernie wspaniale, że mam wrażenie, że stracę zmysły.
Życie jest śmiechu warte, więc się śmieję - odpowiedział Petroniusz - tu jednak śmiech brzmi inaczej.
Ból i wspomnienia wystarczały, żeby infekować na wieki.
-Pochlebia mi pani - rzekł spokojnie Dumbledore. - Voldemort ma do dyspozycji moce, jakich ja nigdy nie będę miał.
-Bo pan jest... no... zbyt szlachetny, by się nimi posługiwać.
-Wielkie szczęście, że jest ciemno. Nie zarumieniłem się tak od czasu, kiedy pani Pomfrey powiedziała, że podobają się jej moje nauszniki.
Tylko głupiec by czekał na szczęście, które nie istnieje.
Zwycięstwo jest tym samym, co oddychanie.
Znów jestem istotą absolutnie szczęśliwą i spokojną jak śmierć.